piątek, 4 października 2013

Rozdział 18:


Zobaczyłam kilkadziesiąt nowych pytań, około 20. Wszystko byłoby okey, gdyby nie dotyczyły one Kamila. Były te normalne w miarę pytania, hejty.. Niektóre z tych pytań : " Przeliż się z Kamilem na video!", " Ile jesteście razem?", " On jest zdeka starszy".. I wiele innych. Nie chciałam, żeby ktoś się wcinał w moje życie i wiedział, dlaczego tam był Kamil, skąd się znamy itd.. Postanowiłam wyłączyć ask'a dopóty, dopóki ta cała sprawa nie ucichnie. Kiedy Patrycja skończyła rozmawiać przez telefon pokazałam jej to.Ze smiechem czytała te wszystkie pytania, ale cóż się dziwić. Olałam to. Odłożyłyśmy laptopa i zajęłyśmy się grą na gitarze i spiewaniem. Zawsze ja grałam, a Patrycja śpiewała. Cudowny miała głos. Mogłabym jej słuchać godzinami. Nagle wszedł Maciek:
- Monika, możemy porozmawiać? - popatrzył na mnie ze złością.
- No.. dobrze. - wstałam i poszłam za bratem do pokoju obok.
- Posłuchaj mnie - zaczął - Nie możesz tak robic. W jaki sposób sie odzywasz do Kamila i twoje zachowanie. Jesteś beszczelna. Wiem, że nie chcesz z nim byc okey. Ale mogłabyś mu to jakos delikatniej powiedzieć, a nie krzyczec i wyklinac, że ja słyszałem to na tarasie. On jest starszy, powinnas miec odrobinę szacunku do osób starszych.
- Mam szacunek, ale on mnie już dobija, nie potrafi zrozumiec, że ja nie chcę się zmieniać, że chcę być sobą i chcę mieć dziewczynę, nie faceta. Jest przystojny, ale ..
- Mimo wszystko widzę, jak na niego patrzysz. W małym stopniu ci się podoba, prawda ? - popatrzył mi głeboko w oczy .
- I co.. mam ci teraz tak wszystko powiedziec?
- Tak, jestem twoim bratem, chce ci jak najbardziej pomóc. Kochasz go?
- W pewnym stopniu mi sie podoba.. Nie wiem czy go kocham, Nie kochałam nigdy faceta. A po za tym boję się spróbować, zaryzykować, zmienić. Przede wszystkim zmienić.
- Zmienic ubiór tak? Spróbuj założyc cos damskiego, eleganckiego i zobacz jak to jest. Pochodź w tym, przyzwyczaj się. Jeżeli będziesz pewna, że to nie dla ciebie, że nie chcesz. trudno.
- Myslisz ?
- A kochasz go? Potrafisz sie dla niego zmienić?
- Nie wiem co do niego czuję.. on jest facetem. To jest cholernie trudne.
- Spróbuj. W życiu nic nie jest trudne, jeżeli naprawde tego chcesz.
Wstał i wyszedł z pokoju. Moze jednak spróbuję? Ale jak? To jest trudne, cholernie trudne. Żyj chwilą!
Wstałam i wróciłam do pokoju. Patrycja była na balkonie, czytała książkę. Postanowiłam poprosic ją o jakieś ciuchy.
- Pati? Przeszkadzam?
- Nie, co się stało? - podniosła wzrok.
- Mam prośbę.. pewnie sie zdziwisz, ale pożyczyłabyś mi kilka damskich ciuchów? Jakąś koszulkę, spódniczkę?
zdziwiła się. Wstała i wytrzeszczyła oczy.
- To dla niego to robisz?
- Tak....
dziewczyna weszła do pokoju i otworzyła szafkę pełna kolorowych ubrań. Wyciągnęła jakąś czerwoną koszulke, czarny sweterek, a do tego jasne dżinsy.
- Proszę, ale chcę cię pierwsza w tym zobaczyc - uśmiechneła się.
Pokiwałam głową i poszłam do łazienki. Dziwnie mi było ściągnąć moje ukochane luźne ciuchy. No, ale zrobiłam to. Przebrałam sie. Czerwona koszulka podkreślała moje duże piersi, czego nie było praktycznie widać w luźnych koszulkach. Dżinsy były obcisłe, i podkreślały moje chude i długie nogi. zarzuciłam sweterek, a dredloki miałam związane z rozpuszczoną grzywką na bok.
Wróciłam do pokoju. Patrycje wryło.
- No i co? Świetnie wyglądasz - powiedziała patrząc na mnie z zachwytem - idz sie teraz chłopakom pokaż
- Ja pieprze, mam im sie tak pokazać?! o masakra.. - westchnęłam.
Dziewczyna wyciągnęła jeszcze z szafy czerwone niewysokie szpilki. Kazała mi je założyć. Miałam inne wyjście? Przeszłam się w nich po pokoju. Nie było źle. Zeszłyśmy razem na dół.
Kamil i Maciek siedzieli w salonie i jedli frytki popijając piwem. Rzucili oczyma na nas i zabrali od razu wzrok. Maciek zapytał:
- Gdzie Monika?
- Jak to gdzie? tutaj jestem - pomachałam w ich stronę
Patrycja już się śmiała pod nosem.
Kamil wstał i podszedł do mnie wytrzeszczając oczy. Patrzył na mnie od dołu do góry.
- Nie wiem co powiedzieć - odezwał się wreszcie.
- Co masz mówić? Zajebistą laske w domu mamy i tyle- powiedział ze śmiechem Maciek.
Kamil objął mnie w talii i popatrzył głeboko w oczy. Zbliżał usta do moich, powoli delikatnie z czułością.
Nie chciałam tego, wyrwałam się i usiadłam obok Maćka. Kamilowi zrobiło sie trochę głupio. Powiedział coś do Patrycji i poszli razem do kuchni. Nie wiedziałam o co chodzi, ale strasznie byłam ciekawa czego on od niej chce.
- Nie no zajebiście wyglądasz, naprawdę. - Maciek patrzył wciąż na mnie.
- Haha.. dziekuję braciszku.
Nagle Patrycja wybiegła z kuchni i ze śmiechem podeszła do mnie, zabierając mnie na górę.
Zamknęła drzwi.
- Monika - powiedziała juz w pełni poważnie - muszę powiedziec ci coś ważnego...


Koniec rozdziału 18! 
Podobało się? Komentujcie, będzie mi bardzo miło :) 
Pytania ? ----- AsK


Ps. Przepraszam, że taki krótki :c



3 komentarze: