piątek, 18 października 2013

Rozdział 20: 


- Co się dzieje?! Gdzie ja jestem?! - obudziłam się widząc przede mną typa w niebieskim fartuchu, pisał coś.
- Proszę się uspokoić, jest pani w szpitalu, potrącił panią samochód. - wytłumaczył mi lekarz.
- Jaki samochód? - nie wiedziałam o czym on mówił - Gdzie moja mama? - zapytałam, siadając.
- Nie ma tu pani mamy z tego co zauważyłem, poproszę tutaj ludzi, którzy panią przywieźli.
Nagle do sali weszli: Bednarek, Maciej Pilarz i Patrycja - moja przyjaciółka. Kiedy zobaczyłam dziewczynę z moim idolem wryło mnie.
- Bednarek?! Maciej?! Co .. wy tu... Patrycja,. t dla mnie ich tu zebrałaś? Gdzie jest moja mama? - panikowałam.
- Monika, uspokój się, przecież Maciek t twój brat, a twoja mama jest w Zgorzelcu, w domu. - dziewczyna tłumaczyła mi.
- Już tutaj jadą - wciął się Bednarek.
W pewnym momencie wrócił lekarz, twierdząc, że mam amnezję. Wszystkich wryło.
- Boże.. Monia.. ale mnie pamiętasz? - Patrycja zbliżyła się siadając obok mnie na łóżku.
- Tak, kochana, pamiętam, ale oni... - wskazałam na Kamila i Maćka.
Do sali weszła moja mama, najukochańsza mamusia.
- Kochanie.. Jezu, co ci się stało, jak się czujesz? - przytuliła się do mnie.
- Nic mi nie jest, po prostu, nic nie pamiętam, podobno potrącił mnie samochód.
Mama wstała, popatrzyła się na Maćka, i zaczęła na niego krzyczeć.
- Ty nawet siostrą się zająć nie umiesz?! Jest u ciebie nie długo, już coś się dzieje! Jesteś nieodpowiedzialnym człowiekiem!
Nagle wszedł ojciec i zaczał uspokajać mamę. Nikt się nie odzywał. Rodzice wyszli.
- To kto mi wytłumaczy kto jest kim, i dlaczego tutaj jestem? - zapytałam
Patrycja znów usiadła obok i zaczęła mi tłumaczyć. Nie mogłam uwierzyć w to c mówiła. Że tak po prostu Maciej Pilarz - perkusista Bednarka jest moim przyrodnim bratem?! A Bednarek podobno do mnie zarywał, jakoś mi sie nie wierzy. Potem lekarz wypisał mnie i wszyscy wróciliśmy do domu. Pięknego domu, nie mogłam uwierzyć, że mieszkam tam z Maćkiem i ... BEDNARKIEM! Szok. Obejrzałam cały dom, kiedy wszyscy siedzieli i rozmawiali o wydarzeniach. Miałam na sobie jakieś wieśniackie legginsy moro i luźną, męską koszulkę. Postanowiłam się przebrać. Zdziwiłam się, kiedy zobaczyłam w szafie same męskie ubrania, luźne dżinsy, bluzy rozmiaru XL i tak samo koszulki. Postanowiłam zapożyczyć coś od Patrycji. Wzięłam śliczną krótką spódniczkę w kwiatki i zwykłą czarną koszulkę na ramiączkach, którą włożyłam w spódniczkę, a do tego jej czarne "Vansy". Czułam się dobrze. Długie kasztanowe włosy związałam w kucyka, grzywkę ułożyłam ładnie na lakier i zeszłam na dół. Wszyscy byli zszokowani, kiedy mnie zobaczyli. Nie wiedziałam o co im chodziło, jakoś źle wyglądałam?
- Monika... Wszystko w porządku? - moja mama patrzyła na mnie jakbym coś sobie zrobiła.
- Tak? O co wam chodzi, jakoś źle wyglądam? Mam coś na twarzy? - zapytałam.
- Jestes pewna, że załozyłaś na siebie, to co chciałas założyć? - zapytała Patrycja
- A co innego miałam założyć? W ogóle gdzie sa jakieś moje ubrania? Bo w tej drugiej szafie, to jakieś męskie ciuchy są.
Wszyscy popatrzyli na siebie.
- Powie mi ktoś?
Maciek wstał i podszedł do mnie, złapał za rękę i zaprowadził na górę, otwierając szafę o której mówiłam - z męskimi ubraniami.
- To są twoje ubrania - oświadczył patrząc mi prosto w oczy.
- Chyba oszalałeś, że ja będę w tym chodzić?
- Jakiś chodziłaś przez kilka lat. I nie chciałas ubrać na siebie nic damskiego, a o spódniczce, to już w ogóle chciałas zapomniec.
- Wkręcasz mnie.,.. - patrzyłam na chłopaka z przerażeniem
- No właśnie problem w tym, że nie..
Wróciłam na dół i usiadłam na kanapie, obok mamy i Patrycji, za chwilę wrócił też Maciek. Przez chwilę siedzieliśmy w ciszy. Kamil ciągle na mnie patrzył, mierzył mnie.
- Czyli ubierałam się jak facet? Oszaleliście chyba. - prawie krzyknęłam.
- Nikt tutaj nie oszalał. Rozmawialiśmy jakiś czas o tym wszystkim co się stało. Maciek, obiecał mi, że na następny dzień pojedzie ze mną na zakupy, po ładne ubrania.
Było późno, więc wszyscy zaczęli szykować sie do spania. Moi rodzice zostali na noc, postanowili pojechać jutro rano, jak ja jeszcze prawdopodobnie będę jeszcze spała, więc pożegnałam się z nimi jeszcze wieczorem. Kiedy siedziałam juz umyta z Patrycją nagle jakby zachciał mi się zapalić papierosa. Nie paliłam, byłam tego pewna.
- Patrycja? Ja palę?
- Jeszcze pytasz? Jarasz jak szalona.
- Serio?! Ja pierdziele... Gdzie są jakieś moje papierosy? - zapytałam
- Tamta szafka - wskazała drzwiczki palcem.
Wstałam i rzeczywiście znalazłam tam otwartą już paczkę papierosów. Wzięłam jednego, zapalniczkę i wyszłam na balkon. Ulżyło mi. Kiedy skończyłam wróciłam do pokoju.
- Nie moge uwierzyć w to co się tutaj dzieje. Że niby ubierałam się jak facet? Palę? Dużo przeklinam? Przeklinałam, raczej? To jest dziwne...
- No teraz dla ciebie dziwne, a ja się do tego wszystkiego przyzwyczaiłam, i kiedy teraz patrzę na ciebie, nie wierze, że to ty. ten wypadek cię zmienił. Amnezja, to wszystko. W ogóle nikt ci nie mówił.. wiesz że jesteś lesbijką?
- Coooo?! No ty chyba oszalałaś, że niby ja miałabym... z dziewczyną?! A .. mam... jakąś dziewczynę? - zapytałam niepewnie.
- Nie. Ale mówię ci poważnie. Kilka lat ci przeszło. A Bednarek się w tobie zakochał i chciał cię zmienic, ale już teraz chyba nie musi - uśmiechnęła się, biorąc gazetę spod poduszki.
- Bednarek? Jeju.. Marzenie! Chciałabym z nim być, ale co teraz mam mu tak po prostu o tym powiedziec?
- Dziewczyno spałaś z nim, nie w sensie, że seks, tylko on cię przytulał i spaliście. na asku ci odpowiadał z Maciek na pytania. Teraz te wspomnienia twoje zniknęły.
- Poważnie mówisz?! - usiadłam. - nie wierzę w to co mówisz, przecież, noc z Kamilem, w jakimkolwiek sensie, to marzenie!
- Dobra, mam dosyć wrażeń na dzisiaj. Idę spać, nie wiem jak ty. - powiedziałam kładąc się obok przyjaciółki.
- No ja też idę - odłożyła gazetę, zgasiła światło i połozyła się.
Całą noc myslałam o Kamilu. Bycie z nim, obok niego, słysząc go, czując jego oddech, to pragnienie, marzenie każdej fanki. Miałam trochę dosyć tego dnia, tyle się dowiedziałam, tak nagle tyle spraw rzuciło się na raz. Zasnęłam dosyc szybko.


Koniec rozdziału 20! 
Podobał się? Czytać, komentować, oceniać, a jak coś to pytać! ------ ASK
Ps. Przepraszam, że tak rzadko dodaję, ale czasu mam coraz mniej :c 

3 komentarze:

  1. Co ja mogę powiedzieć ?No nic nowego po prostu <3_<3

    OdpowiedzUsuń
  2. o dzięki ze można dodawać z anonima :)
    a co do rozdziału zajebisty jak juz mówiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny kiedy nowy?? =D

    OdpowiedzUsuń