poniedziałek, 21 października 2013

Rozdział 21: 


- Halo, Misia, wstawaj. - obudził mnie miły, zachrypnięty męski głos.
- Dobra, Kamil juz wstaję - przewróciłam się na drugi bok.
- Wstajesz, czy nie? Bo zaraz ci pomogę.
- Juz, już....
Zdenerwowany Kamil wziął mnie na ręce i z ciemnego pokoju wyniósł mnie na balkon gdzie mocno świeciło słońce, Wyrwałam mu się z rąk i biegiem wróciłam do pokoju.
- Oszalałeś?! Moje paczadła.. o masakra.
- haha, wreszcie się obudziłaś, dzień dobry, ślicznotko - dał mi buziaka w policzek.
To było cudowne uczucie, dostać buziaka od samego Bednarka.
- Idziemy coś zjeść? Wszyscy siedzą na dole, tylko ty jak zwykle ostatnia wstałaś.
Podniosłam się z łóżka i z nieogarniętymi włosami i twarzą zeszłam za Kamilem. Przywitałam się ze wszystkimi. Niestety rodziców już nie było. I zjadłam śniadanie.
- Potem dziewczyny jak sie wyszykujecie to zejdzcie, bo trzeba na zakupy jechać, coś dla Moni kupić - oświadczył Maciek.
Pokiwałyśmy głową i poszłyśmy na górę. Patrycja dała mi ładną białą koszulkę i czarne legginsy.
- Kamil dał mi dzisiaj buziaka jak mnie budził! To było takie słodkie - "jarałam" się.
- Teraz to dla ciebie słodkie, jeszcze jakieś 2-3 dni temu czułaś do niego obrzydzenie.
- Dziewczyno to jest Bednarek, ja go uwielbiam, nie pamiętam, co było kilka dni temu, ale teraz to ja bym wyjść za niego mogła - zaśmiałam się.
Ubrałysmy się i zeszłyśmy na dół, chłopcy już na nas czekali.
- No to w drogę - powiedział Maciek.
Kamil włączył radio i ruszyliśmy. Miło było, romawialismy, śmialiśmy się, śpiewaliśmy nawet. No i nareszcie dotarliśmy na miejsce - Wrocław. No i wielki Pasaż Grunwaldzki.
Ojeeej ile żeśmy tam rzeczy nakupowali. Sukienki, spódniczki, koszulki, koszule, spodnie, buty, biżuteria.
No, a potem fryzjer. Tak, wszyscy postanowili mnie porządnie zmienić. Fryzjerka obcięła mi zniszczone końcówki, pocieniowała włosy i zrobiła porządek z grzywką.
No i powrót do domu. Wrócilismy dosyć późno, bo jeszcze połaziliśmy trochę po Wrocławiu. Kolacja i szykowanie sie do spania.
- Pati, ja go kocham, tak po prostu go kocham.. - wyznałam uczucia siedząc z przyjaciółką na balkonie i patrząc w gwiazdy.
- Pierwszy raz słyszę od ciebie kocham GO. Nie spodziewałam się, że kiedyś pokochasz faceta.
- A jednak. Jak mogłabym nie kochać Bednarka? On jest ideałem.
- Przecież on też się do ciebie klei. Nie widzisz tego. Dzisiaj sam specjalnie chciał cie obudzić.
- Poważnie? Jeju, on jest cudowny. - rozpływałam się myśląc o nim. - Wiesz co, ide już spać, zmęczona jestem.
- Dobranoc.
Przebudziłam się było dosyć wcześnie. Patrycja jeszcze spała. Zachciało mi się pić, wiec zeszłam na dół.
To co tam zobaczyłam... Kamil siedział przytulony z jakąś dziewczyną... Rozmawiali, smiali się, całowali.. Nie mogłam na to patrzec, biegiem wróciłam na górę i obudziłam Patrycję.
- Pati, Pati, obudź się, Kamil w salonie siedzi z jakąś dziewczyną - miałam łzy w oczach
- Jejuu.. pewnie z jakąś koleżanką coś ustala, a ty już panikujesz - odpowiedziała
- Tak, jasne.. z kolezanką by się obściskiwał i całował?! Nie wydaje mi się - płakałam.
Nagle do pokoju wszedł Maciek.
- Co tu sie dzieje, czego ty ryczysz?
- Kamil siedzi na dole z jakąś laską, a Monika... ona go kocha. - powiedziała Patrycja
- Co? Ja pierdole... - Maciek złapał się za głowę - co to za dziewczyna, nie wiesz?
- Nie wiem nie widziałam, ona widziała, Monika?
- Nie mam pojęcia co to za dziewczyna, ale niech się od niego odwali.. - powiedziałam z płaczem
Maciek wyszedł z pokoju, nie było go przez dłuższą chwile.
- Wiem kto to jest... - oświadczył - Monika, nie załamuj się, siostrzyczko, ale ... to jest jego byłą, chciał do niej wrócić.
Wybuchłam płaczem. Miałam nadzieję, że będzie ze mną kiedy Patrycja opowiedziała mi wszystko co się wydarzyło, jakiś czas temu.
- Moniu, przestań, proszę - przyjaciółka przytuliła mnie do siebie.
Nie wiedziałam o co tutaj chodzi. Czy to co mówiła Patrycja było prawdą? Czy mówiła tak, żebym jakoś czuła się lepiej, a tak naprawdę, nic mnie z nim nie łączyło? Ale przeciez.. dzisiejsza pobudka.. Dał mi buziaka. Nie wiedziałam już co mam myśleć o tym wszystkim..
Ja się zmieniłam, a on.. ma już inną? Jakie to wszystko jest popierdolone. Najpierw jak się dowiedziałam, t ja go nie chciałam, a teraz on znalazł sobie inną dziewczynę.
- Mam to w dupie.. - wyrwałam się Patrycji i wyszłam z pokoju idąc do kuchni.
- Cześć Moniu - powitał mnie Kamil. Odmachałam tylko ręką. Dziewczyna ostro mnie zmierzyła. Czyżby Kamil coś jej o mnie opowiadał? Zrobiłam sobie kanapki i zjadłam w kuchni. Idąc na górę zauważyłam że w kieszeni mam paczkę papierosów i zapalniczkę, cofnęłam się i wyszłam na taras, aby zapalić.
W pewnym momencie odwracając się zauważyłam Kamila, wyrwał mi papierosa z ręki i wyrzucił na ziemię gasząc nogą, a potem wyciągnął mi papierosy z kieszeni i zabrał, wracając do domu i siadając obok swojej dziewczyny.
- Co ty zrobiłeś? - zapytałam z pretensjami
- Dbam o ciebie.
- Dbasz? O mnie ? Hahah, żarty sobie robisz? Oddaj paczkę. - wyciągnęłam rękę w jego stronę.
Patrzył na mnie ze złością. Wiedziałam, że nie odda mi tych papierosów. Bez słowa wróciłam na górę...


Koniec rozdziału 21! 
Podobał się? Czytajcie, komentujcie, oceniajcie, będzie mi bardzo miło :) 
Pytania ? ASK

13 komentarzy:

  1. Super opowiadanie!!!!!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, ale sie porobiło!! Kiedy kolejny???

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, ale rzeczy się dzieją ;D Kiedy kolejny ?? :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurwa kiedy kolejny.!!!! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie ustalam dokładnej daty kiedy będzie kolejny rozdział ;) Jak będzie, to powiadomię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O boze Matko boska <3 Jak ja kocham Twego oto bloga <3 Weź nie mogę się doczekać następnego xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Sorry, że to powiem, ale wolałam jakoś jak nie byłą taka ''jarająca'' się nim... Jakoś tak inaczej.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. niech odda fajki xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy można spodziewać się kolejnego rozdziału? :)

    OdpowiedzUsuń