sobota, 2 listopada 2013

Rozdział 22 :


- Jejuu... - usiadłam na łóżku zakrywając twarz rękoma.
- Co jet? - zapytali Maciek i Patrycja.
- Chce mi się palić, tak strasznie mi się chce, ale Kamil zabrał mi papierosy... umrę.. - miałam łzy w oczach
Maciek wyciagnął swoją paczkę papierosów i poczęstował mnie, dając tez zapalniczkę. Podziękowałam i wprost wybiegłam na balkon. Po jakiś 5 minutach, kiedy wróciłam do pokoju Maćka i Patrycji nie było. Postanowiłam zejść na dół i zorientować się co się dzieje. Wszyscy siedzieli przy stole rozmawiając i śmiejac sie. Kamil trzymał w objęciach swoją kobietę. Byłam wściekła, kiedy na nich patrzyłam. Usiadłam z boku na kanapie słuchając rozmów. Kamil co jakiś czas patrzył na mnie, ale bezinteresownie. Z resztą, tak mi się wydawało. W pewnym momencie wstał, złapał mnie za ręke i wyprowadził do kuchni.
- Widze, że ci się nudzi. Idz na górę, załóż długie spodnie, jakąś bluzę i wróc na dół, spotkamy się w przedpokoju. - puścił mi oczko, i wyszedł.
Tak jak mi kazał, poszłam na górę, założyłam czarne legginsy Patrycji i swoją starą (jeszcze z poprzedniego stylu) luźną koszulkę z "Vulgara", ale bluzy nie zakładałam, bo było dosyć ciepło, a po za tym nie wiedziałam, co Kamil ode mnie chciał. Wróciłam na dół. Kamil już na mnie czekał. Założyłam trampki i wyszliśmy. Chłopak otworzył garaż.
- Trzymaj! - krzyknął ze środka, podając mi kaski.
Gdzie on chce mnie zabrać? Motorem? Boję się. Cholernie się bałam.
Kamil wyjechał pięknym, dużym, czarno-srebrnym motorem z garażu. Zaniemówiłam. Był cudowny. Zgasił, postawił go i stanął obok mnie patrząc na cudo.
- Piękny jest, prawda?
- Tak, śliczny. - odparłam.
- To gdzie jedziemy? - zapytał
- Co? Ty .. chcesz .. JA MAM NA TYM KURDE JECHAĆ?! - prawie krzyknęłam.
Chłopak śmiał się patrząc na mnie.
- Jeszcze jakiś czas temu sama chciałaś na nim jechac, a teraz? Proszę.. boisz się?
- Tak, boję się i nie wsiądę na niego, mimo iż jest piękny.
- Dawaj, co się cykasz. Jeszcze niedawno taka odważna byłaś - wsiadł na motor zakłądając kask i patrzył na mnie - wsiadaj.
- Boję się.
Chłopak wstał, wzią mnie na ręce, posadził na motorze, założył kask i rekoma objął siebie. Czyli nie miałam już nic do gadania. Kamil odpalił maszyne i ruszyliśmy. Wtuliłam sie w niego i czekałam az to się skończy.
W pewnym momencie złapałam odwage i podniosłam głowę.
Nagle Kamil się zatrzymał w jakimś parku. Zszedł z motoru i usiadł na ławce. Dosiadłam sie.
Przez chwilę panowała cisza, Kamil jakby o czymś myślał.
- Kamil... Mogę o coś zapytać?
- Pewnie, pytaj. - uśmiechnął sie do mnie.
- Kim jest ta dziewczyna, która była dziś obok ciebie?
- To moja była. Chcemy spróbować jeszcze raz, no i jak narazie, bardzo dobrze nam idzie.
- aha..
Nagle Kamil wyciagnął z kieszeni moje papierosy. Mordka mi się od razu ucieszyła.
- Prosze, oddaje, bo wiem, że ryczałaś .
Wyrwałam paczkę i od razu wyciagnęłam jednego papierosa i od razu zapaliłam.
- Lepiej? - zapytał ze smiechem
- I to jak - zaśmiałam sie.
Nagle przyszła była Kamila. Jak ona tu wgl sie dostała? Skąd wiedziała, że tutaj jesteśmy?
- Nie wstyd ci? Z małolatą? Motorem? A mnie to już zabrac nie chciałeś... Chciałam to odbudować, a ty .. jestes taki jak każdy..
odeszła.....

Koniec rozdziału 22! 
Wchodzić, czytać, komentować :D 
Przepraszam, że taki krótki, brak chęci... 


9 komentarzy:

  1. i jest nowy CIesze się bardzo :) , kiedy kolejny :) ??

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały!!
    Kiedy kolejny będzie ???

    OdpowiedzUsuń
  3. Niee,JAK TO BRAK CHĘCI?! proszę o więcej,opowiadanie jest SUPER! Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Super czekam na nastepny i bardzo fajnie by było jakby kamil z Monia wkońcu byli razem

    OdpowiedzUsuń
  5. niee niee nie chce niech jeszcze nie beda razem :)D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochammmmmmmmmm ! <3 Nigdy Ci nie dorównam talent to ty masz <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi miło czytać takie komentarze, dziękuję i zachęcam do dalszego czytania :)

    OdpowiedzUsuń