Rozdział 34 :
No więc odebrałam ten telefon.
- Tak?
- No cześć, jak tam? - Usłyszałam znajomy głos. Nie wiedziałam do końca kto to był. Piękny, męski głos, który na pewno słyszałam wcześniej dużo razy.
- Hej, a kto mówi? - zapytałam niepewnie
- Ej no co ty, nie wiesz? Kamil, tak pojechałaś, nawet nie wiedziałem, dlatego dzwonię.
- Aaa no przecież, Kamil. - Spojrzałam na Patrycję, która się śmiała
- No więc jak tam? W ogóle dlaczego pojechałaś?
- No wiesz to było tak, że wstaję sobie rano, a tu Maciek trochę zły, że na dole ma dla mnie niespodziankę, no to ja schodzę na dół, a tu moi rodzice, że zabierają mnie do domu. No to co miałam zrobić? Spakowałam się i pojechałam.. No, ale sama się zdziwiłam, że tak nagle, bez żadnej zapowiedzi.
- Co ty gadasz? Ja pierdziele.. Żeby chociaż coś wcześniej powiedzieli. Ja przyjechałem do domu po kilka rzeczy patrzę a Maciek sam siedzi, a trochę późna godzina byłą, się tak zastanawiam, co ty śpisz jeszcze, a Maciek do mnie, że rodzice cię zabrali.. Ja takie zdziwko..
- No wiem, ale co poradzisz.
- Niestety, dobra ja kończę, bo mnie już tu wołają. A tak w ogóle, to już tęsknię, mam ochotę cię teraz tak mooocno przytulić - chłopak zaczął się śmiać
- No dobra, dobra, już bo ci wierzę, dobra na razie
- Serio mówię, ale ok, cześć, miłego dnia - Kamil rozłączył się
Popatrzyłam na Patrycję, ona na mnie i zaczęłyśmy się śmiać, tak po prostu, bez powodu.
- Widzisz? Czyli jednak tęskni. W ogóle odezwał się. - powiedziała Patrycja
- No, ale myślisz.. że naprawdę tęskni?
- No taak, skoro sam co to powiedział.
- No dobra, idziemy gdzieś? - zapytałam
Dziewczyna wstała, ja tez, pozbierałyśmy się i wyszłyśmy. Postanowiłyśmy pójść do Plazy, połazić po sklepach.
Ciągle myślałam o tym co Kamil powiedział . Patrycja wciąż próbowała mi wbić do głowy, że on naprawdę tęskni, ale jakoś nie potrafiłam tego zrozumieć. A do tego ta Wiktoria. Już nie wiedziałam, czy są razem czy nie, bo dawno ich razem nie widziałam. To było dziwne, czy się ukrywali? Czy może nie byli razem, czy jak? W końcu nie wiedziałam. W pewnym momencie postanowiłam zadzwonić do Maćka się zapytać, czy oni są razem, Patrycja poparła to, więc zadzwoniłam.
- Maciek, mam sprawę, dosłownie 3 minutki.
- No co się dzieje?
- Kamil jest z tą Wiktorią czy nie?
- A powiem ci, że chyba nie, bo dawno się nie widzieli, on nic o niej nie mówi, ale nie wiem dokładnie, byś musiała jego zapytać.
- No tak, zadzwonię i zapytam : Kamil jesteś jeszcze z Wiktorią? Przestań! To będzie głupie, dlatego do ciebie dzwonię i pytam.
- No, a ja ci odpowiadam, że nie wiem, ale wydaje mi się, że nie.
- No dobra, ok, nie zawracam ci dupy już. papa
- No siemka.
Na tym skończyła się nasza rozmowa. Nie wiedziałam w końcu czy Kamil jest z ta Wiktoria czy nie.
Razem z Patrycją weszłyśmy do Plazy. Połaziłyśmy po sklepach, takie tam. Nic ciekawego nie było. Usiadłyśmy na ławce i zaczęłyśmy gadać.
- No więc nie wiem jak to z tym Kamilem będzie. Może serio jak będziesz z nim gadać, czy coś to po prostu zapytaj jak tam mu jest z Wiktorią czy coś i tyle - powiedziała Patrycja
- Coś ty, od razu pomyśli że się mieszam i w ogóle . Weźmie mnie za kretynkę.
- Przesadzasz od razu. Jak będziecie tak o wszystkim gadać na spokojnie, to co nie możesz zapytać? Możesz, a jak powie, że nie ważne, to nie ważne.
- No własnie i mi się wtedy głupio zrobi.
- Aj przestań. Serio ci mówię. Jak będziesz z nim gadać, to zapytaj, co ci szkodzi?
Nagle zobaczyłam przy Empiku chłopaka w dredach, luźnych spodniach i koszulce. Odruchowo wstałam i chciałam iść, ale dziewczyna złapała mnie za rękę.
- Co ty wyprawiasz?
- Tam jest Kamil! Popatrz, idę do niego.
- Oszalałaś? To nie jest Kamil. Na pewno, siadaj.
Wyrwałam się Patrycji z rąk i pobiegłam w stronę chłopaka...
Koniec rozdziału 34!
Jak myslicie, to bedzie Kamil?
Czytać, komentować, polecać. Bedzie mi bardzo miło :)
Błagam zrób, że to będzie Konrad i on się w niej zakocha, a kamil będzie zazdrosny i wg.Proszę...
OdpowiedzUsuńEjjj... W takim momencie???? ;P Kiedy bd nowy???
OdpowiedzUsuń