Rozdział 38:
Wtedy weszła do nas mama.
- Dziewczynki obiad zrobiłam. Gołąbki, zjecie?
- No pewnie! - krzyknęłyśmy jednocześnie.
- To przyjdźcie na dół za chwilę - mama wyszła, ale po chwili wróciła, pytając:
- Co wy płakałyście? Ej, co się dzieje?
Zaczęłyśmy się śmiać.
- Mamo, film oglądałyśmy, taki cudny i się popłakałyśmy. - wytłumaczyłam.
- No dobra, to zaraz zejdźcie na dół.
Pokiwałam głową. Kiedy mama wyszła, zapaliłyśmy jeszcze po papierosie, ogarnęłyśmy rzeczy i zeszłyśmy.
Rodzice siedzieli już przy stole i jedli. Dosiadłyśmy się i zaczęłyśmy jeść. Jedzenie mojej mamusi było cudowne, najlepsze na świecie, takie zdanie miałyśmy razem z Patrycją. Mama Patrycji też dobrze gotowała, ale rzadko robiła takie porządne obiady. Zazwyczaj jakąś zupę.
Po zjedzeniu wróciłyśmy na górę.
Spojrzałam na telefon i miałam jakieś 15 połączeń nieodebranych. Od kogo.. Od kogoś kogo bym się nie spodziewała...... Kamila.
Od razu oddzwoniłam.
- Kamil dzwoniłeś, przepraszam, że nie odbierałam, byłam na obiedzie.
- Boże.,.. Już się wystraszyłem, że coś się stało, czy coś.
- Jasne.. No mów co jest?
- Nic, tak chciałem pogadać, jak z Konradem? - zapytał
W tamtym momencie dałam na głośnik, aby Patrycja słyszała całą rozmowę.
- Co? Jak z Konradem? - zapytałam
- Tak.. Pytam, jak ci się wiedzie z Konradem, bo chyba jesteście nie?- chłopak zapytał zmieszany
- Haha... Oszalałeś?! Konrad? Serio? Naprawdę myślisz, że z nim jestem? Zdurniałeś, widzę. Nie jestem z nim i nigdy nie będę. Kocham kogo innego. .. - spojrzałam na Patrycję.
- Spokojnie, kochana - szepnęła dziewczyna łapiąc mnie za rękę, abym sie nie denerwowała.
Pokiwałam głową.
- Nie jesteś?! Jak z nim gadałem, jak mi mówił o tobie.. to od razu można było się domyślić, że jesteście razem.. kurwa ..
- Ale nie jestem, nic do niego nie czuję, on sobie coś wmówił.
- ejejej, ale kochasz kogoś innego? aa . ok - powiedział ze smutkiem w głosie
- Tak. Coś dziwnego?
- Nie.. ale .. okey, to nie wiem.. powodzenia - Kamil jakby już płakał
- Nie domyślisz się nawet kogo kocham?
- A skąd mam to wiedzieć?
- No to ci opiszę. Jest starszym bratem gościa, który twierdzi, że ze mną będzie, mieszka z moim przyrodnim bratem, gra na gitarze, fortepianie i saksofonie, ma piękny męski głos, zajebiście przytula ...
- Haha .. Serio? - Chłopak zaczął się śmiać i było słychać, że od razu poprawił mu się humor.
- No nie na niby .. Nawet Konradowi o tym powiedziałam, że nie będę z nim, bo kocham ciebie, ale ty .. masz Wiktorię. Ok. - powiedziałam bez uczuciowo
- Kurwa .. Gdybym wiedział wcześniej. Jestem idiotą..
Milczałam. Zaczęłam płakać. Patrycja próbowała powstrzymywać mój płacz, ale na próżno. Podała mi po chwili chusteczkę i przytuliła. Kamil nie słyszał mojego szlochania.
- Dobra Moniu, muszę kończyć. Może da się ten cały pieprzony chaos jakoś ogarnąć. Wszystko przeze mnie. Dobra z resztą, trzymaj się tam. - chwila ciszy - a i jeszcze jedno. Ja Ciebie też bardzo kocham. Pa.
- Pa. - rozłączyłam się i wybuchłam płaczem.
Nagle w tamtym momencie przypomniało mi się wszystko. Wszystko co było przed wypadkiem i moją amnezją. Pamiętam moje czerwone długie dreadloki, luźne ubrania, moje zachowania..
Płakałam przytulając się w ramie przyjaciółki.
- Pamiętam.. wszystko - wybełkotałam w płaczu
- Ale co pamiętasz? - zapytała dziewczyna
Oderwałam się od Patrycji, wytarłam oczy i spojrzałam na nią.
- Pamiętam wszystko co było przed wypadkiem. Pamięć mi wróciła.
Pamiętam moje długie czerwone dreadloki, styl, zachowania. Moje uczucia do dziewczyn.
- Nie mów, że znów wróciła ci orientacja? - Patrycja zapytała z przerażeniem.
- Nie.. Kocham Kamila i wyłącznie Kamila.
- To dobrze, ale nie płacz już. Kamil chce chyba coś zrobić, chce być z tobą. Z resztą zobaczymy .. czy mu zależy - dziewczyna ponownie mnie przytuliła.
Po długim przygnębianiu i rozmyślaniu postanowiłyśmy wyjść na spacer.
Powiedziałyśmy moim rodzicom, że wychodzimy, spakowałyśmy torby i wyszłyśmy.
Szłyśmy, oglądałyśmy się za chłopcami, mimo, że nie ciągnęło mnie jakoś, bo ciągle myślałam o Kamilu, ale co tam.
Śmiałyśmy się, jadłyśmy lody, a potem usiadłyśmy w parku na ławce.
- Wiesz co? Mam nadzieję, że nie spotkam tutaj nigdzie tego Konrada, bo chyba kurwicy dostanę.
Dziewczyna zaczęła się śmiać, ja z nią.
- Dariusz prześladowca.. wyobraź sobie - wybuchłyśmy śmiechem.
Nagle obok zauważyliśmy idącą w naszą stronę grupkę jakiś starszych chłopaków.
Nagle powaga.
- Ej, mnie się wydaje, czy tam Konrad idzie? - zapytała Patrycja.
- Gdzie?! Weź mnie nie strasz nawet.. - przeraziłam się.
Chłopcy przeszli obok dokładnie "obczajając" nas.
Na szczęście nie było tam Konrada.
Znów zaczęłyśmy się śmiać.
- Aż mi serce stanęło na chwilę. - powiedziałam.
Patrycja rozejrzała się dookoła, i po chwili wyjęła paczkę papierosów z torebki, częstując mnie.
Zapaliłyśmy i poszłyśmy dalej. łaziłyśmy tak, bo nie było nic innego do roboty.
Weszłyśmy raz do jednego sklepu, raz do drugiego.
Potem zgłodniałyśmy, postanowiłyśmy iść na pizzę.
Poszłyśmy do najlepszej pizzerni w mieście. Zamówiłyśmy i usiadłyśmy przy stoliku i czekałyśmy.
Nagle jakieś 3-4 stoliki dalej usiadło jakiś dwóch przystojniaków.
- Widzisz to co ja? - zapytała Patrycja
- No widzę, widzę - zaczęłam się śmiać. - Ej, to jest Konrad... jebnę zaraz - byłam przerażona
- Nie no coś ty.. wydaje ci się, już wszędzie go widzisz.
- Nie no na serio... chociaż? Nie wiem.. zgłupiałam. A może to Kamil? Kuźwa..
W tamtym momencie chłopak wstał i zaczął iść w naszą stronę.
Był jak Kamil.. albo Konrad. Sama nie wiedziałam, który to w końcu, a może po prostu Patrycja miała rację, że już każdy chłopak będzie mi się z nimi kojarzył?
Ale też miał dredy.. był wysoki i szczupły...
Zgłupiałam.
Chłopak szedł, jakby do nas z uśmiechem na twarzy ...
Koniec rozdziału 38!
Czytać, komentować, oceniać, polecać, a może i pytać? ---- ASK
Bedzie mi bardzo miło :)
Zarąbiste !!
OdpowiedzUsuńDziękuję dziękuję dziękuję dziękuję dziękuuuę !!!!!!!! ♥♥♥
OdpowiedzUsuńŚwietny !!
Heh..a że tak powiem na marginesie..może tak jeszcze jeden dzisiaj ahahah :D//Paula:*xD♥
Nie wiem, zalezy czy chęci przyjdą :*
UsuńKiedy następna część ? To jest po prostu zarabiste ! Sama to piszesz ? Masz talent dziewczynoo ;3 Bardzi mi sie podoba , masz moze linki do innych takich opowiadan o Kamilu ? ;*
OdpowiedzUsuńWspaniałe *.* DAsz jeszcze jeden ja Cie proszę ;) Kocham wręcz ;) Zapraszam na mój ;*
OdpowiedzUsuńSuper <3 daj kolejną część dzisiaj :)) tzn.rozdzial :D
OdpowiedzUsuńTe opowiadanie tak, piszę sama, wszystko jest z mojej głowy wyciągnięte. Staram się dodawać często i ciekawie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za tak miłe słowa :)
BOŻ... ja już chce kolejne...Błagam dodaj jutro lub jeszcze dziś kolejny, bo oszaleje...:D
OdpowiedzUsuń