Rozdział 41:
Nie wiem, czy on mógł się w niej zakochać? Może zauroczyć.. O czym ja myślę? !
To niemożliwe..
Rozpoczęłam rozmowę od pytania Patrycji:
- Ej, a Ty nie miałaś być z Tomkiem?
- No byłam.. zerwał ze mną, bo znalazł sobie inną dziewczynę .. - Patrycja zaczęła płakać.
Maciek od razu ją przytulił.
Nie wiedziałam co myśleć wtedy, czy to było specjalne, że coś do niej czuje, czy tak po prostu .. żeby ją pocieszyć. Z resztą, przestałam o tym myśleć.
- Ale jak to inną? Przecież Ty jesteś na pewno lepsza niż każda inna.. Nie wie co stracił. - pocieszałam dziewczynę
- Tu się zgodzę - Maciek potwierdził moje słowa
Patrycja otarła oczy i przestała płakać.
Nagle Maciek spojrzał na zegarek.
- Kurde, laski ja muszę, spadać, w domu miałem być - wstał i oznajmił.
Zgodziłyśmy się i pożegnaliśmy.
Chłopak przytulił mnie i pocałował. Patrycje mocno przytulił i podniósł. Pięknie to wyglądało gdy stało się obok. Pasowaliby do siebie.
My z Patrycją wróciłyśmy do mnie.
Mama powitała nas świeżo upieczonym ciastem. wzięłyśmy po kawałku i podreptałyśmy na górę.
Usiadłyśmy, zaczęłyśmy jeść. W pewnym momencie przyjaciółka zobaczyła już blizny na moim nadgarstku.
- Co to ma być?! - krzyknęła kładąc talerzyk na łóżku i biorąc w rękę mój nadgarstek.
- To było dawno. Jak miałam taką obsesję na punkcie Kamila. Wtedy gdy Ty pojechałaś. Zrobiłam to. Byłam tak cholernie smutna, było mi tak ciężko.. na szczęście już są tylko blizny. - tłumaczyłam się.
- Też to kiedyś robiłam, ale kiedyś, na nogach, na udach dokładnie po rozmowie z mamą, przestałam, ona przemówiła do mnie.
- Dlaczego ja o tym nie wiem? - zapytałam.
- A nie wiem, nie pamiętam czemu Ci nie mówiłam, może bałam się, jak zareagujesz, ale to przeszłość, palimy? - zapytała
Obok łóżka stała mona torba, wyjęłam stamtąd paczkę papierosów, zapalniczkę i zapaliłyśmy.
Potem włączyłyśmy laptopa i oczywiście Facebooka.
Kiedy się zalogowałam miałam dwie wiadomości. Patrzę.
Jedna od Wiktorii, byłej dziewczyny Kamila.
Napisała: " Cześć. Masz Kamila dla siebie. Zerwaliśmy, możesz zarywać, masz drogę wolna, ale chciałam Cię uprzedzić... Od dłuższego czasu nie miał dla mnie czasu, bo przeznaczał go na spotkania z innymi kobietami, ale rób co uważasz, pa."
No nic, przeczytałyśmy i bez słowa wyłączyłam okno rozmowy.
Patrzę druga wiadomość. Była od Kamila...
Zdziwiłyśmy się obie. No nic odbieram, czytam.
" Pojechałem, tylko dlatego, że pojawił się Maciek, wkurza mnie on od pewnego czasu swoim zachowaniem. Że tak powiem, wpierdolił się do nas, tak po prostu .. Chciałem ten dzień spędzić z Tobą sam na sam. W miłej atmosferze, klimacie.. ale on to zniszczył. Jeżeli Cię wkurzyłem, czy coś, przepraszam, ale to przez Maćka. Pa, kocham i tęsknię."
Spojrzałam na Patrycję. Byłam zdziwiona, bardziej wiadomością Kamila niż Wiktorii. Jego byłą, już całkowicie olałam. Była dla mnie nikim, ale to co on napisał, było dziwne.
- Czaisz to? - zapytałam.
Nie wiedziałam, jak na to zareagować.. co odpisać. Dobrze, że Patrycja byłą obok.
- Co chcesz odpisać? - zapytała.
- Nie wiem, a co mam odpisać?
Nagle zadzwonił telefon.
Zerknęłam, na wyświetlacz ... Kamil.
Bałam się odebrać.
W końcu po namowie przyjaciółki, wcisnęłam zieloną słuchawkę.
- Słucham?
Przez chwilę nie mówiłam nic.
Dziewczyna patrzyła na mnie, z nadzieją, że powiem coś, pokażę jakiś gest, ale ja nic...
w pewnym momencie nabrałam odwagi odpowiedzieć.
- Ale jak to, tak po prostu mi to mówisz? - zapytałam.
Znów cisza... I po chwili:
- Nie wiem.. ja nie wiem, nie potrafię Ci teraz na to odpowiedzieć. To jest dla mnie trudne, aż za trudne.
Przepraszam.
Rozłączyłam się. Od razu z oczu poleciały mi łzy. Patrycja bez słowa mnie przytuliła i podała mi chusteczki.
- Powiedział... powiedział, że ... kocha.. że mnie kocha .. - wybełkotałam.
Dziewczyna popatrzyła na mnie ze zdziwieniem.
- A Ty nie wiedziałaś co odpowiedzieć, bo do końca sama nie wiesz co czujesz.. Rozumiem. - pocieszyła mnie.
- A Maciek wcześniej mówił, że on się zmienił, że jest strasznym babiarzem .. to jest masakra nie wiem, co mam myśleć, co mu powiedzieć.
- Może to z nim wyjaśnij, zapytaj jak jest naprawdę, i czy chce mieszając się w związek z Tobą też się tak zachowywać. - doradziła mi.
Po jakimś czasie, po długiej rozmowie o Kamilu Patrycja poszła do domu.
Ja usiadłam przed telewizorem.
Leciały "Pingwiny z Madagaskaru". Lubiłam je oglądać.
Potem przyszła mama.
- Moniu, kochanie, Kamil ze mną rozmawiał... To co mówił, było dla mnie dziwne, ale prawdziwe.
Zdziwiłam się. O czym on rozmawiał z mamą?! Co jej mówił, jak dużo ona wie?
Nie wiedziałam co myśleć...
Koniec rozdziału 41!
Czytać, komentować, oceniać, a może pytać? ------> AsK
Bedzie mi bardzo miło.
Kocham <3 wiem, że nie lubisz jak ktoś pyta kiedy następny, ale mam kare na kompa i nie wiem kiedy wejść pokryjomu zeby przeczytać.
OdpowiedzUsuńświetny rozdział ♥ kocham, a na koniec poleciały mi łzy, niewiem czemu ^^ ♥ // Skylar
OdpowiedzUsuńŁooohooohoooo kochana !! Gruboo :D <3
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział a tak na marginesie co się tym rodzicom wszystkim tak z tymi karami ubzdurało hahah ja też mam xD
No w każdym bądź razie rozdział zajebisty i czekam na następne :p //Paula:*xD♥
superrrrrrrrrr wow
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny <3