piątek, 3 stycznia 2014

Rozdział 37: 


- No mów.. O co chodzi? - zapytałam przestraszona
- Kurde.. Muszę ci wszystko opowiedzieć. Bo Kamil ostatnio miał rozmowę z Wiktorią. Ona powiedziała, że chce do niego wrócić, i czy on chce odbudować ten związek, czy mu zależy. Powiedział, że się zastanowi. Ja takie zdziwko, ty przecież on tak za nią latał.. Potem wiesz co się okazało? Że on chce byc z tobą! Rozumiesz.. ale potem przyjechał do nas Konrad. Zaczął gadać jaka to ty jesteś piękna, cudowna, jak mu się dobrze z tobą gada i że musi cię zdobyć.. Kamila zatkało. Potem oglądaliśmy razem mecz, wiesz przy piwku, czipsach.. I on do mnie :" Ona ze mnie zrezygnowała.. Tak po prostu". No to ja mu mówię:"A skąd wiesz? Może po prostu Konrad coś sobie wmówił, a ty mu już wierzysz". On na to: " Nie.. Pomyślała, że nie ma u mnie szans i teraz co .. wzięła Konrada".Mówię ci jemu nie da się przemówić...  Przed chwilą była u nas Wiktoria, słyszałem jak rozmawiali. Mówił jej, że nie wyobraża sobie życia bez niej i że nigdy z niej nie zrezygnuje... Przykro mi...
W tamtym momencie łzy same zaczęły lecieć. Pomyślałam, że przecież nie będę ryczeć przy rodzicach, więc poszłam do brzegu i usiadłam na piasku. Zaczęłam płakać do słuchawki.
- Moniu proszę cię nie płacz. Przepraszam, że ci o tym powiedziałem.. ale musiałem, nie chciałem żebyś żyła w nie wiedzy o tym co się dzieje.
- Przestań. Dobrze, że mi powiedziałeś, dziękuję. Teraz po prostu przyjmuję to do wiadomości. Ale wiesz co? Zaraz mu to wszystko wygarnę. Ja jestem teraz na plaży, nad takim jeziorkiem. On też tutaj jest, bo przyjechał do kumpla do Zgorzelca. Zaraz pójdę i wyjebię mu w twarz. - powiedziałam płacząc.
- Nie, wiesz co, nie radził bym ci.Chociaż może by ci ulżyło, bo on przesadził trochę. Więc tak pozwalam ci, idź do niego pierdolnij mu w twarz jak najmocniej potrafisz. Idź.
W tamtym momencie Maciek się rozłączył.
No więc co miałam zrobić? Byłam strasznie wściekła na Konrada. Jak powiedziałam tak zrobiłam, odłożyłam telefon na koc, na szczęście rodzice byli zajęci grą, więc nie zauważyli, że płakałam. I poszłam. Wspięłam się na górę. Chłopcy akurat stali, pili piwo i rozmawiali.
Stanęłam i patrzyłam na nich. Od razu Konrad się odwrócił i patrzył zdziwiony na moje łzy.
- Ej, co się stało? - Zapytał odkładając butelkę
- Co się stało?! jeszcze pytasz?!
Chłopak szedł do mnie z rozłożonymi rękoma, w celu przytulenia mnie.
- Nie dotykaj mnie! jesteś dupkiem. Co ty w ogóle gadasz?
- Ty.. ale o co ci chodzi? - przerwał mi
- Nie przerywaj mi, kurwa to ci powiem o co chodzi! Byłeś ostatnio u Maćka i Kamila, tak? I gadałeś jaka to jestem piękna, i że mnie zdobędziesz. Informuję cię, że nigdy mnie nie zdobędziesz. Dlaczego? Ja kochałam i kocham twojego brata, okazało się że mogłam z nim być, sam chciał ze mną być, ale że ty przyjechałeś i nagadałeś, mu o mnie, to wrócił do Wiktorii. Przesadziłeś.. Jesteś idiotą.
Kocham jego i to wyłącznie jego. Nie masz szans.. - W tamtym momencie podniosłam rękę i uderzyłam go w twarz jak najmocniej mogłam.Aż się obrócił.
- Ej, kurwa, zaczekaj, nie wiedziałem o tym, chodź wyjaśnię ci to - próbował mnie zatrzymać
- Nie masz co mi wyjaśniać, wszystko wiem. daruj sobie. - odeszłam bez słowa
Szłam wciąż płacząc. Kiedy wróciłam na koc, byłam już w miarę ogarnięta. Nie chciało mi się siedzieć na tej plaży, więc poprosiłam rodziców czy moglibyśmy wrócić. Na szczęście się zgodzili.
Kiedy byliśmy w domu, pierwsze co zrobiłam po umyciu się to zadzwoniłam do Patrycji.
Dziewczyna wiedziała od razu, że coś się stało i była u mnie już po jakiś 5 minut.
Kiedy weszła, akurat byłam na balkonie i paliłam drugiego już papierosa.
- Co jest Monia? Opowiadaj.
- To teraz słuchaj... - opowiedziałam jej wszystko, od początku do końca, a ona mnie słuchała, uważnie.
- Co za debil! Boooże... Widzisz, a nie grzmisz.. Mogę? - zapytała pokazując na paczkę fajek.
- Pewnie bierz - podałam jej papierosa i odpaliłam. Rzadko paliła, baaardzo rzadko. Wyjątkami.
- I powiedz mi co ja mam teraz zrobić? - zapytałam.
- Wiesz co? Wydaje mi się, że najlepiej będzie teraz po prostu... czekać. Co się wydarzy, może Konrad zadzwoni do Kamila, wyjaśni mu.
- Nie wiem, ale przecież Kamil jest z Wiktorią, tak? I nie chce z niej zrezygnować, jak powiedział mi Maciek. To jest masakra.. - znów zaczęłam płakać.
- Przestań.. Nie ma sensu płakać, to nic nie zmieni.
- No masz rację, do której możesz być? - zapytałam
- Do której tylko chcesz.
Wtedy wróciłam do pokoju, wzięłam laptopa, kolejne paczki fajek, które kupił mi jeszcze Maciek, kiedy wyjeżdżałam. Dużo ich było, sama nie wiem ile i różne rodzaje. Jakieś miętowe, smakowe, cienkie, grube. Każdy rodzaj. Wzięłam miętowe i smakowe.
Dałam Patrycji, laptopa, koc i papierosy. Poprosiłam aby rozłożyła koc i włączyła laptopa.
Ja w tym czasie zeszłam na dół, wzięłam czipsy, colę z lodem i wróciłam na górę.
Potem włączyłyśmy film pt: "Now is good".
Podczas oglądania jadłyśmy, piłyśmy i paliłyśmy. Dobrze czułam się w obecności mojej najlepszej i jedynej przyjaciółki Patrycji.
Zawsze mogłam na nią liczyć, ona na mnie z reszta też. Ona była zawsze kiedy tego potrzebowałam i ja byłam przy niej, też kiedy miała jakiś problem, czy coś.
Było po prostu cudownie.
Na koniec filmu płakałyśmy jak zwariowane. Na tym to polegało, żeby sobie popłakać, ale nie z własnych problemów.
Potem kiedy film się skończył, popatrzyłyśmy na siebie i zaczęłyśmy się śmiać.
- Wiesz co? - powiedziała Patrycja
- No co? Mów.
- Wcześniej byłaś inna. Kazałaś mi traktować siebie jak brata. Próbowałam. Teraz jesteś inna, dziewczęca. I nie ważne co by się stało, czy będziesz się zmieniać czy nie, na dobre, czy na złe, zawsze będziesz moją kochaną przyjaciółką. Kocham cie i dziękuję, że jesteś. - Dziewczyna przytuliła mnie.
- Moja kochana Patusia. Zawsze mogę na ciebie liczyć. Też cię kocham i dziękuje. - odwzajemniłam uścisk.
Czułam się cudownie, w tamtej chwili byłam najszczęśliwszą osoba na świecie, bo miałam przyjaciółkę jak siostrę. Była dla mnie najważniejsza.


Koniec rozdziału 37! 
Komentować, oceniać, polecać.. a może pytać? ------AsK
Będzie mi bardzo miło :) 

Miłego dnia! <3

4 komentarze:

  1. Super, super, super, kurde dziewczyno pisz dalej ! ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy 38 ?? :D Już nie umiem się doczekać :*//Paula :*xD♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń