poniedziałek, 23 września 2013

Rozdział 14: 


Dobrze się w niej czułam, ale głupio mi było się w niej komukolwiek pokazać.
- Już? - usłyszałam głos Kamila.
- Ta... - westchnęłam
Kamil jak zobaczył tak go wryło, wyglądał na zachwyconego. Nie mógł wydusić słowa przez chwile.
- Cu.. ja pieprze.. zajebiście Ci w tym. - powiedział i wyciągnął telefon. - Zaczekaj zdjęcie Ci zrobię.
- Nie chciałam, niepewnie zapozowałam do zdjęcia. Wtedy pragnęłam tylko jednego.. ściągnąć tą sukienkę.
- Kupię Ci ją - Powiedział stanowczo
- Chyba Cie coś pieprzło.. Nie będę w tym chodzić.. W życiu. Juz Ci coś mówiłam.. nie zmienię się, tylko dlatego, że ty tego chcesz. Nie .
Od razu wzięłam się za ściąganie sukienki. Po przebraniu się, dałam sukienkę chłopakowi wy szłam ze sklepu. Tak po prostu bez słowa. Odłożył prędko sukienkę i ruszył w moją stronę. Czułam jak idzie za mną, a w pewnym momencie biegnie. Kiedy mnie dogonił chwycił mnie wokół bioder i zatrzymał. I czekał aż się nie uspokoję. Nie chciałam, aby mnie tak trzymał, aby w ogóle był w tamtej chwili. Nie nawidzę się ubierać w damskie ciuchy, to dla mnie poniżające, a on miał na dodatek moje zdjęcie.. Okropne..
Chciałam wtedy wrócić do domu. Pogadać z Patrycją, wyżalić jej się. Ona napewno by mnie zrozumiała. Brakowało mi jej..
Byliśmy już w drodze do domu. Chyba wiedział, że za dużo przeżyłam. Domyslił się, że damskie ciuchy to dla mnie szok. Mam nadzieję, że więcej mi takiego czegoś nie zrobi.
Jechaliśmy bez słowa, wciąż patrzyłam w okno, nie chciałam patrzeć na niego, już dość dzisiaj narobił..
Kiedy bylismy juz w domu, od razu pobiegłam na górę do swojego pokoju.
Siedziałam. Chciałam to przemyśleć. Jak w ogóle mogłam założyć coś takiego na siebie? Nie rozumiałam mojego zachowania.. Zadzwoniłam do Patrycji.
- No, hej Moniu, jak tam?
- Masakra, kochana, Boże tęsknię za Tobą, tak mi tu pusto bez Ciebie.. - powiedziałam ze smutkiem
- Wiem, ja tez tęsknię, wracaj już.
- Wiem muszę.. W ogóle musze ci sie wyżalić.. po prostu mnie słuchaj
- yhym
- Byłam dziś z Kamilem na zakupach, no mozna tak powiedziec, bo kurwa po 15 minutach wróciliśmy do domu. Ponizył mnie.. Bylismy w jednym sklepie z ciuchami. Taka ładna fioletowa sukienka w koronkę była. No ładna, ale wiesz pogadac mogę, a załozyc to inna sprawa. On mnie wyprosił, żebym ją załozyła, a ja głupia sie kurwa zgodziłam. Podobało mu się i to bardzo.. Ja się okropnie czułam. Zdjęłam i wyszłam i bez słowa wróciliśmy do domu, aż do teraz. A najgorsze tez jest to, że on ma teraz moje zdjęcie w tej sukience w telefonie.. Kurwa! Masakra..- rozpłakałam sie
- Moniaa, uspokój sie. Podobasz się chłopakowi.. chce cie zmienić? Nie wiem, no, ale wiesz nie cofniesz, albo poproś niech usunie to zdjęcie i nie płacz proszę.
- Nie usunie tego zdjęcia. Mogę sie założyć. Tak chce mnie zmienić, napewno, ostatnio tak mówił. Ale ja się nie dam. Ni chuja, nie będę nosic damskich ciuchów, coś mu nie pykło. Niech na autostrade spierdala..
- spokojnie. Wiesz co? Jestem teraz zajęta, wieczorem pogadamy, okey?
- No dobra. Kocham Cię. pa
- papa i nie płacz już.
Rozłączyła mnie. Brakowało mi jej przytulenia. To była jedyna dziewczyna, która kochałam jak siostrę. Użalałam sie nad sobą jeszcze jakieś 15 minut i postanowiłam wrócic na dół.
Kamila nie było. Maćka tez nie mimo, ze miał być już dawno w domu. Nagle zauważyłam jakiś dym na dworze. Wyszłam zobaczyłam Kamila i Maćka, ale ... Oni palili Marihuanę.
- Co wy robicie?! - zapytałam
- Rozluźniamy się - Odparł Kamil patrząc na mnie zaczerwienionymi oczyma
- Chcesz? - zapytał Maciek
- Czemu nie.. - usiadłam obok i wzięłam porządnego bucha.
- ładnie - powiedzieli.
Paliliśmy. Czułam sie cudownie. Tak luźno, spokojnie. Nie czułam nic.. zero problemów, zero jakichkolwiek myśli. Siedziałam tam.. bo siedziałam. Nie wiedziałam co się dzieje dookoła.
Siedziałam tak jeszcze przez chwilę. Potem pozbierałam się i poszłam na górę. To co tam zobaczyłam., a raczej kogo.. Kamil siedział na moim łóżku z laptopem.
Podniosłam brwi.
- Co pan tu robi? - zapytałam
- Siedzę i czekam na Ciebie. Masz ochotę na jakiś film? - zaproponował.
- Napewno nie z tobą..
- Oj przestań. Przepraszam, za to co dziś zrobiłem. Zdjęcie już usunąłem. Nie masz czym się martwić.
- Nie wiem..
- No siadaj. Możemy fajnie spędzić razem czas. Nie kłóćmy się już. Mam dosyć.
- No dobra. Tylko sie umyję.
- Dobrze, nie spiesz się.
Kiedy sie juz umyłam weszłam do pokoju. Kamil był na balkonie. Własciwie nie wiem co tam robił, oglądał gwiazdy.
Pościeliłam łózko i weszłam pod ciepłą kołderkę. Zawsze spałam w bieliźnie i koszulce, tak samo teraz, już Kamil mnie bardziej nagą widział, więc nie krempowałam się. Po za tym byłam pod kołdrą.
Kamil usłyszał mnie i wrócił do pokoju. Sciągnął spodnie, koszulke i w samych bokserkach wszedł pod kołdrę.
- Możesz założyc chociaż jakieś drezy? - poprosiłam.
- No, dobra, nie ma problemu, zaraz wróce.
Poszedł do swojego pokoju, wziął jakieś dresy, załozył i wrócił pod kołdrę. Od razu było mi lepiej.
- A tobie nie przeszkadza mój ubiór? - zapytałam.
- Nie,. nie, coś ty. Jaki chcesz film? Druga część "3 metry nad niebem" czyli "Tylko Ciebie chcę" ?
- No może byc. - zgodziłam sie.
Zanim zaczął się film jakoś tak.. odruchowo wtuliłam sie w Kamila. On też mnie objął. Znów czułam się tak cudownie. Brakowało mi tego ciepła. Obejrzeliśmy film i razem już poszliśmy spać.



Koniec rozdziału 14! 
Przepraszam, że ostatnio nic nie dodawałam, ale mało czasu :c Nauka, praca.. to wszystko ehh.. Postaram sie nadrobic :* 
czekam również na Wasze oceny i komentarze ! :> 

3 komentarze:

  1. Super rozdział w końcu się doczekałam ale mam nadzieje że teraz nie będę musiała tyle czekać na rozdziały :) Życzę weny i kiedy nowy rozdział się pytam ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi bardzo miło :)
      Postaram sie teraz dodawać częściej rozdziały :D
      No i jeszcze raz przepraszam, że trzebabyło tyle czekać :c

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba ;) świetny blog :D

    OdpowiedzUsuń