ROZDZIAŁ 8:
Jakieś 5 minut jechaliśmy bez słowa. Oczywiście to ja musiałam zacząć rozmowę:
- I jak zareagował ojciec na Twój widok?
- A jak miał zareagować? Cześć, Cześć i siadaja. Fajnie Cie poznac.. - Odparł jakby ze złością
- Zły jesteś na mnie?
- Nie zły.. zamyślony.. - powiedział z usmiechem
- O czym tak myślisz?
- Nie ważne.. Może tam za jakiś czas się dowiesz.. - Odparł z uśmiechem
O czym on mógł myśleć? Nie mam pojęcia, jakoś źle wyglądam? Niee, jak zawsze.
*godzinę później*
- Muszę do kibla..
- Do toalety się mówi, dziewczyno. - spojrzał na mnie ze złością
- Dobra, dobra, eej, tam jest stacjazatrzymasz się? Proszę
- Koniecznie?
- Okres mam...
Bez słowa skręcił na stacje. Nie miałam okresu, ani nic, po prostu musiałam zapalić. Kiedy skończyłam ruszyłam w stronę samochodu i wsiadłam. Maciek czekał z niecierpliwością.
- Wy - kobiety to zawsze macie ruchy - powiedział kiwając głową
- Jakiś problem?
- Nieee, ależ skąd. - odpowiedział z ironią
Reszte drogi dojechaliśmy spokojnie, Maciek zamyślony jakiś, ja śpiewałam, bo fajne piosenki puszczali w radiu.
No i nareszcie dojechaliśmy do Brzegu. Miasto ogólnie było ładne. Ładne dziewczyny..
Maciek zaparkował pod pieknym niewielkim pomarańczowym domkiem. Nagle wybiegł z niego Kamil:
- I co? cos się stało z moim autkiem? - zapytał
- Nieee, widzisz, ja potrafię jeździć
- To jest auto Kamila?! - zapytałam
- No moje, nowe autko, jakbyś gdzieś przywalił, to byś sie do końca życia nie spłacił... - Odpowiedział patrząc najpierw na mnie a potem na Maćka.
Potem weszliśmy do domu. Przedpokój był mały, ale ładny podłoga wyłożona kafelkami.
Dalej po prawej były schody na górę, a po lewej stronie wisiało duże lustro. Za schodami po prawej była mała kuchnia, a obok toaleta.
Za lustrem po lewej byłk wejście do bardziej oficjalnej kuchni, a na wprost był salon. Skórzana kanapa, naprzeciw niej duży telewizor i fortepian, zapewne Kamila. jeszcze dalej było wyjście na dwór. Na dworze było oczko, pies Kamila biegał po całym podwórku,
Ja poszłam na górę za Maćkiem, który miał mi wskazać mój pokój. Weszliśmy na górę. Po prawej stronie był pokój Kamila. Potem na lewo był mój pokój, a dalej Maćka. Jeszcze na lewo była łazienka. Duża wanna, prysznic, wielkie lustro.. Pięknie było.
Mój pokój bardzo mi się podobał. Fioletowe ściany. Duże łóżko, wyjście na balkon. Oczywiście balkon miał kazdy u siebie. Rozpakowałam się i wróciłam na dół. Nagle zjawiła się tam Kornela. Przywitałam się, poznałam się. Kamil siedział przy fortepianie, mięli zaraz grać. Ja z Maćkiem usiedliśmy na kanapie i słuchaliśmy ich śpiewu. Był cudowny, wprost rozpływałam sie słuchając ich. Nawet pies przyszedł do domu, usiadł i słuchał. Potem Kornela musiała wracać do domu. Kamil ją odwózł, a w tym czasie ja z Maćkiem zrobiliśmy kolację. Usmażylismy frytki. Ale się naśmiałam przy tym. Jak nigdy. Potem wrócił Kamil. Usiedliśmy przy stole, oglądaliśmy tv, gadaliśmy, smialiśmy się, jedliśmy. Az w końcu Kamil zadał mi pytanie:
- Moniu, fajny ubiór, skąd pomysł na taki styl?
- Lubię.. - Odpowiedziałam z niepewnością
W tej chwili Maciek dziwnie na mnie spojrzał. Chciał, abym mu powiedziała o swojej orientacji.
- No powiedz.. - szepnął
- Nie chce.. - Odparłam
- Co jest? Ej, wtajemniczcie mnie, bo głupio sie czuję. - Powiedział Kamil
Nagle cisza...
- Jestem lesbijką. - powiedziałam twardo
kamil prawie wypluł frytki z ust, wytrzeszczył oczy i popatrzył na mnie
- Coo? Ty... - zasłonił twarz ręką. - Idę sie położyć, jestem zmęczony.. - odłożył talerz i poszedł na górę.
- No i po co? Po co miałam mu to mówić?! - Miałam pretensje do Maćka.
- I tak w końcu musiałby się dowiedzieć, nie?
Wstałam odłożyłam nerwowo talerz i poszłam na górę. Sprawdziłam Facebook'a na laptopie Maćka, potem jako ostatnia sie umyłam i zasnełam..
Koniec rozdziału 8!
Podobało się? Oceniajcie, komentujcie, będzie mi miło :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz