piątek, 6 września 2013

ROZDZIAŁ 12: 


- Co się dzieje? - zapytałam
- Nic, nic.. po prostu.. nic. - urwał
Poszłam się ubrać. Nie lubiłam pokazywać swojego ciała, ojejku, jak ja tego nienawidziłam..
- Możemy jechac? - zapytałam stojąc przy motorze
- Już idę. - wstał ubrał się i wsiadł na motor. Wróciliśmy do domu. Jakoś dziwnie się czułam.. Nigdy żaden facet nie widział mnie tak nagiej jak Kamil.. Od razu pobiegłam na górę. Mokre ciuchy wywiesiłam na dwór, a potem zadzwoniłam do Patrycji. Chłopcy pojechali po nową gitarę dla Kamila, więc spokojnie sama mogłam usiąść w salonie i porozmawiać.
- Cześć, Pati.. - przywitałam się ze smutkiem w głosie
- Co się dzieje? Mów, opowiadaj, tłumacz - rozkazała
- Kurde.. bo, Kamil widział mnie w bieliźnie.. Dziwnie się teraz czuję.. nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Wstałam i czekając na odpowiedz Patrycji wyszłam na dwór i odpaliłam papierosa.
- Kochana.. może czas na zmianę? Czas na chłopaka nie dziewczynę? - odparła delikatnym głosem
- Nie.. Nie chce. - mówiłam spokojnie.
- Co oni teraz robią? Kamil się jakoś dziwnie zachowuje czy coś? - zapytała
- Nie ma obydwóch teraz, pojechali po gitare dla Kamila. Pati.. ja tak nie mogę. Muszę znaleść sobie jak najszybciej dziewczynę, bo on nie da mi spokoju.
- Moniu, facet sie o ciebie stara. To jest coś. Naprawdę.
- Przyjechali. Muszę kończyć, obiecali mi dać zagrac jako pierwszej na tej gitarze hah. Pa kocham !
Rozłączyłam się i weszłam do domu. Kamil szedł w moją stronę, jakiś taki uśmiechnięty. Przytulił mnie i podniósł.. Wyrwałam sie. Nie mówiłam nic, nie chciałam kolejnej awantury, kłótni, krzyku.
- Proszę, graj. - Maciek podał mi gitarę.
Gitara była niebieska, a po bokach miała fioletowy odcień, a gryf był cieńki, była idealna dla mnie. szarpnęłam za struny i poczułam tę przyjemnośc. To było dla mnie lepsze niż seks. Te dźwięki, sprawiały, że się rozpływałam. Maciek i Kamil stali obok i słuchali, a na ich twarzach pojawił się uśmiech.
- Grasz cudownie, naprawdę - pochwalił mnie Kamil
- No, nie wiedziałem, że masz taki talent. - potwierdził Maciek
- No tak, szkoda, jeszcze, że śpiewać nie umiem. Haha - stwierdziłam fakt.
Potem gitarę w ręce wziął Kamil. Zagrał kawałek jakiejś piosenki i zwrócił mi ją.
- Dlaczego mi ją dajesz? - zapytałam
- No bo to gitara dla Ciebie, niespodzianka - uśmiechnął się szeroko.
- Co? Chyba oszalałes. Nie, nie wezmę jej - chciałam oddac mu instrument.
Kamil pokiwał głową i odszedł mówiąc:
- Prezent.. Bez okazji, tak po prostu, podziękowanie, że jesteś.
Popatrzyłam na Maćka.
- No co? Chłopak chciał byc miły. Weź tą gitarę, fajna jest.
Maciek poszedł do kuchni. Nie miałam wyjścia. Wzięłam gitare, poszłam na dwór, usiadłam na krześle i grałam. Cudownie sie czułam. Może nie pasowała niebieska gitara do mojego ubioru, ale i tak mimo wszystko brzmiała świetnie. Zakochałam sie w niej. Chwilę później przyszedł do mnie Kamil i usiadł obok. Razem zaczęliśmy śpiewać jego piosenkę "Chcę przy Tobie być". Delikatna piosenka.Maciek też do nas dołączył. Przyniósł piwo (równiez dla mnie, co mnie zdziwiło) i także śpiewał i wybijał rytm  na kolanach. Super mi sie z nimi śpiewało. Był już wieczór, ciemno, bezchmurne niebo i gwiazdy. Siedzieliśmy, pilismy piwo i rozmawialiśmy o wszystkim, tak szczerze. Mogłam im powiedzieć wszystko, co lezy mi na sercu. Potem Maciek poszedł już spać, był zmęczony, nie wiem nawet czym. Zostałam sama z Kamilem.. Dziwnie się czułam.. nie chciałam siedzieć tam z nim sama. Przez chwilę była cisza, potem on zaczął mówić.
- Wiesz.. mogę powiedzieć ci wszystko?
- Tak, pewnie, przyjmę każde słowo.
- Zakochałem się. Ale jest jeden problem, ta dziewczyna mnie nie chcę, nie pozwala mi sie do niej zbliżyć. Co mam robić? Poradzisz ?
Wiedziałam, że chodzi o mnie, po prostu byłam tego pewna.
- Odpuśc.. Widocznie nie jesteś tym, którego chce.
- Ale ja nie chcę. Ona jest piękna.Te włosy.. ciało.
- Nie wiem, jak uważasz.. tylko nie rób z siebie debila, nie lataj za bardzo. A jak będzie cię całkiem olewac, to odpuśc..
- Okey. Dzięki za te kilka słów. idę spac. Dobranoc.
- Dobranoc.
Posiedziałam chwilę. Wypiłam piwo do końca i zapaliłam papierosa. Siedziałam tak i myslałam, jak by to wyglądało, gdybym się zmieniła. Była kobietą. Spróbować? Mam jakiegoś takiego stracha.. to jest dziwne. Chcę, ale nie mogę. Serce karze mi pozostac sobą.
Wyrzuciłam peta i poszłam spać.
Obudziłam sie w środku nocy. Było zimno, wprost lodowato. Okno było otwarte, ale ta noc była zimna. Poszłam do kuchni. Siedział tam Kamil. Dziwiłam się.
- Co ty tu robisz? - zapytałam
- ale mnie wystraszyłas. Spać nie moge to siedze. Po za tym, nie wiem czy słyszałaś, Maciek przyprowadził jakąś laskę z imprezy i teraz gorącą noc odbywają. Haha - zaśmiał się
- Tak? Nie wiem, nie słyszałam, ale jest cholernie zimno. - w pewnym momencie zorientowałam się, że stoję w samej koszulce i majtkach. Chwyciłam natychmiast koc, który lezał na kanapie i się owinęłam. Kamil wstał podszedł do mnie i mnie przytulił. Nie chciałam, aby to robił, chciałam sie wyrwac, ale trzymał mnie mocno, aż zrobiło mi się cieplej. Spojrzał na mnie.
- Cieplej?
- Tak, cieplej.
- Widzisz? Czasem moge się przydać. - usmiechnął się.
- Nie zasnę już. - powiedziałam.
-Chodz obejrzymy coś, bo mi się też jakoś nie chce spać.
Puścił mnie i ruszył w stronę kanapy. Usiadł i włączył tv. Leciały "Trudne sprawy" co bardzo lubiłam. Ale Kamil przełączył na tvn leciał akurat film romantyczny "3 metry nad niebem" . Zostawił. Oglądaliśmy razem, ale ja w pewnym momencie zasnęłam. Nie wiem kiedy...

Podobało się? Oceniać, komentować, bedzie mi bardzo miło :) 

Pytania? AsK

3 komentarze:

  1. Super, uwielbiam twojego bloga, jest taki inny :) oczywiście w pozytywnym sensie :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie http://rastastory.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi bardzo miło :) Duzo razy słyszałam o Twoim blogu no i oczywiście same pozytywne rzezcy :D

      Usuń
  2. Piekarz dawaj następnego, a nie ! :D
    <3

    OdpowiedzUsuń