Rozdział 13:
Obudziłam się u siebie w pokoju. Czułam kogoś obok. Od razu wstałam i zaczęłam krzyczeć. Kamil od razu mnie uspokoił.
- Spokojnie, to tylko ja. - powiedział szeptem
- Wypierdalaj stąd, nie chcę cię tutaj widzieć, ale już! - wskazałam palcem na drzwi
- Proszę cię, tylko nie krzycz. Spokojnie. - ponownie sie połozył
- Wyjdziesz stąd, czy mam zawołać Maćka?
- Maćka nie ma. Pojechał na ryby. - usmiechnął się.
Nie miałam siły się z nim kłócic. Sama wyszłam z łóżka. Zornientowałam się, że byłam w samej bieliźnie. Od razu sięgnęłam po koc i owinełam się nim ruszając w stronę łazienki. Nagle poczułam jak ktoś mnie podnosi. Cos w stylu "panna młoda". Kamil, przeniósł mnie z powrotem do łózka, przykrył kołdrą i przytulił. Było mi tak ciepło, przyjemnie. Ale nie chciałam, aby to robił. Próbowałam mu się wyrwać.
- I tak jestem silniejszy.
- Puść mnie! Nie chcę!
- Spróbuj. Proszę Cię spróbuj jak to jest leżec z facetem. Chociaż chwilę, nie spodoba ci się okey, puszczę Cię.
- Już mi się nie podoba - krzyknełam
- No bo próbujesz się wyrwać, a weź przestań, uspokój się i leż. tak po prostu, zobacz jak to jest. - poprosił patrząc mi w oczy.
- No dobra, ale tylko chwilę.
- Dobrze.
Kamil ściągnął ze mnie koc i mocno przytulił. Było tak ciepło, czułam bicie jego serca. Biło szybko, znacznie za szybko.
Ta chwila, była długa, ale cudowna, nie chciałam sie od niego odrywać, mimo wszystko, ale byłam lesbijką, nie mogłam mu pozwolić wygrać. Odepchałam go. On spokojnie mnie puścił i poszłam do łazienki. Dziwnie się czułam, jak nigdy . Pierwszy raz leżałam w ten sposób z facetem.. na dodatek w łózku! Wyszykowałam się i zeszłam na dół coś zjeść. Kamil siedział przed tv i jak zawsze przegladał cos w laptopie.
- Co dziś robimy? - zapytał
- A co mamy robić?
- No Maćka cały dzień nie ma, więc ja muszę Cię czymś zając. - podniósł brwi.
- O ja pierdole.. - powiedziałam odwracając się w stronę okna.
- Nie ja pierdole, tylko tak. Na co masz ochotę?
- Napewno nie na czas spędzony z tobą - powiedziałam oschle
- Daj spokój, wiem, że mnie nie lubisz, zauwazyłem to..
- Nie, że cie nie lubie, wkurzasz mnie. Uwielbiam twoją muzyke, ale ty jesteś dziwny, nie potrafisz zrozumiec drugiego człowieka. . . - urwałam mu.
- Potrafię, nawet nie wiesz jak dobrze, powiedz mi tylko co chcesz robic, zakupy?
- Nie? Oszalałeś chyba, ja zakupy?
- No dawaj, cokolwiek ci sie spodoba, kupię ci.
- To chyba na dział męski pójdziemy. - zaśmiałam się
- Oo nie. Na damski. - powiedział twardo
- To ja nigdzie nie jadę. - odparłam
- dawaj, chociaż pooglądać, zobaczysz co lubia prawdziwe kobiety. Proszę - popatrzył na mnie z błagającą miną.
- No dobra..
Wzięłam ostatni gryz kanapki, Kamil wyłączył laptopa, wziął portfel i pojechaliśmy do centrum jego czarnym BMW. Dojechalismy do Wrocławia i zatrzymaliśmy sie pod pasażem grunwaldzkim. Był wielki. Jako pierwszy odwiedziliśmy H&M. Było tam tyle eleganckich koszul, koszulek, spodni, sukienek.
Aż chciałam stamtąd wyjść.
- Nie chcę tego oglądac, popchałam Kamila do wyjścia.
- Nie prowokuj mnie. - powiedział stojac twardo i patrząc na mnie z góry.
- Nie chcę!
Kamil wziął mnie za rękę i pokazał mi piękną fioletową sukienkę z koronką. Była naprawdę śliczna, ale nie chciałam nic mówić.
- Śliczna jest, chcesz ją przymierzyć? - zapytał
- Nie?
- Zrób to dla mnie, proszę. - znów ta błagająca mina
- Dobra..
Ruszylismy w strone przymierzalni..
Koniec!
Komentujcie, oceniajcie, bedzie mi bardzo miło :>
Nie wiedzieć dlaczego mam "bekę" z tej całej sytuacji ! xD
OdpowiedzUsuńHahahha.. Wyobrażam Sobie tą minę Bednarka i po prostu nie mogę ! Hahahha xD
Czekam na następny !! ♥
hahaah mam nadzieje ze niedlugo cos sie zmieni i nie bedzie taka oschla, ale niezla beka z tego
OdpowiedzUsuńKocham twojego bloga jest taki inny <3,a ty masz talent i fantazję :-) .Zapraszam do mnie revolutionala-bloog .pl
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło, z chęcią zajrzę :)
UsuńSuper! Czekam na kolejny :) i zapraszam do siebie i koleżanki http://rastastory.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDodasz dzisiaj nowy rozdzial?
OdpowiedzUsuńKiedy następny ? :-)
OdpowiedzUsuńKiedy nowy rozdział ??? :)
OdpowiedzUsuń